W blogu tym są opisywane przykłady nierzetelności, manipulacji, celowych niedomówień, przeinaczeń, niechlujstwa, które powodują, że gazeta przeistacza się ze źródła informacji w tabloid i narzędzie propagandy, co do niedawna wydawało się niemożliwe w piśmie tej klasy. Blog o upadku najlepszego polskiego dziennika - w przykładach.
Blog > Komentarze do wpisu
Sąd zwrócił pozew
Podaję za Kataryną: sąd zwrócił Gaudenowi i Kittelowi pozew przeciwko Netzelowi z przyczyn formalnych (co oznacza, że został on przygotowany nieprawidłowo).
czwartek, 31 sierpnia 2006, t-800

Polecane wpisy

  • Blog do kasacji

    Ten blog w najbliższym czasie zostanie stąd usunięty. Statyczne archiwum znajduje się na stronie http://store2008.yoyo.pl/rzw (nie ma tam możliwości komentowan

  • Jak ręką odjął!

    Cóż… Nie ma teraz za bardzo o czym pisać (drobiazgów zawsze można się czepiać, ale nie o to chodzi). Pokażę jeszcze na przykładzie „gaudenowo-rakowi

  • Umarł król, niech żyje król!

    Dzisiaj z funkcji redaktora naczelnego został odwołany Grzegorz Gauden. Nowym naczelnym został Paweł Lisicki . Mam nadzieję, że nowy naczelny „wyprostuje&

Komentarze
Gość: red, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/01 22:08:42
Na pewno pozew był tak samo napisany jak artykuły mjr K. A Gauden w cięciu kosztów przesadza i chciał zaoszczędzic na prawnikach... ;-)
-
Gość: T-800, *.tpnet.pl
2006/09/01 22:24:39
Przed oddaniem pozwu mógł go przynajmniej skonsultować z działem prawnym "Rz". ;-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/04 12:06:23
witam

przepraszam ze wklejam caly text...za publicystyka rzepa.pl

ale bardzo interesuje mnie czy szef kancelarii nie mija sie z prawda w swoim liscie? czy ktos z Was moze odpowiedziec?

pozdrawiam
leny

List szefa Kancelarii Prezydenta RP

Pan Grzegorz Gauden
Redaktor Naczelny "Rzeczpospolitej"

Panie Redaktorze
Tegoroczne obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w znaczący sposób różniły się od uroczystości z lat poprzednich. Głównym elementem odróżniającym obecne uroczystości od tych z poprzednich lat było to, że prezydent Lech Kaczyński odznaczył bohaterów "Solidarności" i antykomunistycznej opozycji. Ogromna część z nich przez kilkanaście lat wolnej Polski nie doczekała się dowodów uznania za swoje poświęcenie, nierzadko okupione brutalnymi represjami ze strony komunistów. To właśnie ta zwłoka w honorowaniu przez Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego osób zasłużonych dla polskiej wolności spowodowała, że część odznaczeń przyznano już pośmiertnie...

Nieobecność Lecha Wałęsy w miejscach, gdzie oddano hołd tym, którzy walczyli z komunizmem, była tylko i wyłącznie jego osobistą decyzją. Decyzją - jak można domniemywać - spowodowaną względami ambicjonalnymi. W zeszłorocznych obchodach Lech Wałęsa wziął udział obok Aleksandra Kwaśniewskiego. W tym roku nie chciał stanąć obok prezydenta o solidarnościowym rodowodzie.

W Pana publikacji zamieszczonej na łamach "Rzeczpospolitej" ("Smutny radosny dzień", 1.09.2006) mamy do czynienia z manipulacją. Powtórzę: to Lech Wałęsa sam zdecydował, że nie będzie go w Stoczni Gdańskiej i pod pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Mija się Pan z prawdą również w dalszym ciągu swojego tekstu, twierdząc, że na uroczystość wręczenia orderów dla twórców i współpracowników "Tygodnika Solidarność" w czerwcu br. nie został zaproszony Tadeusz Mazowiecki. Pierwszy premier III Rzeczypospolitej został przez prezydenta osobiście zaproszony, jednak nie wziął udziału w uroczystości. Pisano zresztą o tym na łamach "Rzeczpospolitej" z 20 czerwca 2006 r.

"Takiego zachowania nie da się usprawiedliwić" - poucza Pan prezydenta Rzeczypospolitej. Te słowa powinny być skierowane, wraz z przypomnieniem, na czym polega dziennikarska rzetelność, raczej pod Pańskim adresem. Z poważaniem
Aleksander Marek Szczygło, szef Kancelarii Prezydenta RP